Skąd: skaner.net.pl
Tytuł: Odtwarzacz iAudio5 - link
Data publikacji: 24 maja 2005
Miniaturyzacja wciąż postępuje. Ma swoje wady i
zalety... Każdy przyzna mi rację, że miło posłuchać ulubionej muzyki w czasie wielogodzinnej podróży, wycieczki w plener itp., korzystając z odtwarzacza mieszczącego się w dłoni. A odtwarzanie plików muzycznych to nie jedyne możliwości jakie oferuje nam MP3 iAudio 5...
Niewłaściwy kierunek miniaturyzacji objawiał się w moim przypadku np. koniecznością używania okularów do odczytania informacji z wyświetlacza. A w przypadku opisywanego modelu jest ich tam całkiem sporo.
Oprócz daty, godziny, nazwy i czasu trwania utworu są również inne, sprawiające, że obsługa staje się łatwiejsza. Mam tu na myśli wyświetlanie stanu baterii, aktualnych ustawień eqalizera, sposobu odtwarzania kolejnych utworów, numeru odtwarzanego utworu oraz głośności w pięciostopniowej skali.
Po menu poruszamy się korzystając z 2 jog’ów. Można się do nich przyzwyczaić, ale nie jest to szczyt osiągnięć w dziedzinie ergonomii. A wszystko przez ich małe rozmiary...
Oprócz jog’ów mamy do dyspozycji 2 przyciski i suwak „hold”. Przyciski te łatwo obsługiwać nawet kiedy odtwarzacz „ubrany” jest w dołączony do zestawu plastikowy pokrowiec. Odtwarzacze iAudio5 dostępne są w kilku wersjach- z pamięcią od 128MB do 2GB. Egzemplarz testowany przeze mnie wyposażony był w 512MB.
Funkcjonalność
Kolejnym trendem w produkcji urządzeń elektronicznych jest dążenie do jak największej różnorodności ich funkcji. Prezentowany odtwarzacz jest tego znakomitym przykładem. Oprócz tego, że iAudio5 odtwarza muzykę w takich formatach jak: MP3, WMA, ASF, WAV i OGG posiada wbudowane radio FM oraz dyktafon z wewnętrznym mikrofonem. Pozytywnie zaskakuje wysoka jakość wspomnianego odbiornika.
Jakość mikrofonu jest całkowicie wystarczająca do codziennego, amatorskiego użytku.
Do dyspozycji mamy także wejście liniowe do nagrywania analogowego dźwięku lub podłączenia wyższej klasy mikrofonu (oczywiście z własnym zasilaniem).
Odtwarzacz posiada także wbudowany zegarek i budzik.
Z powodu dość zróżnicowanego grona odbiorców producentom coraz trudniej jest trafić w gusta klienteli. Toteż dla jednych pewne funkcje będą wielce przydatne, te same zaś dla innych pozostaną zwykłym „bajerem”. W prezentowanym urządzeniu jest takich kilka.
Zacznę od podświetlenia wyświetlacza, które może mienić się tysiącem barw. Kolor podświetlenia może się zmieniać w zależności od aktualnego statusu (odtwarzanie, menu, radio, zmiana utworu itp.) oraz błyskać wesoło w rytm muzyki zgodnie z jednym z dwóch programów. Dla mnie jest to funkcja całkowicie zbędna i traktuję ją jako pewnego rodzaju ciekawostkę. Podobnie przy włączaniu- odtwarzacz wita nas kilkusekundową animacją wraz z reklamą producenta.
Transmisja danych odbywa się przez wbudowany port USB 2.0. Maksymalna prędkość transferu to 20 Mb/s.
Akcesoria
W zestawie dostaniemy instrukcję obsługi, kabel USB, liniowy jack3.5/jack3.5, pokrowiec, sznurek do zawieszenia na szyi i słuchawki firmy Cresyn.
Niestety te ostatnie nie przypadły mi do gustu. Było mi w nich trochę niewygodnie. Poza tym ich przewód jest bardzo delikatny, przynajmniej dla męskiej ręki.
Grają jednak bardzo dobrze, a to jest przecież najważniejsze.
W zestawie otrzymamy również płytę z oprogramowaniem. Znajdziemy na niej m.in. odtwarzacz multimedialny.
Dostaniemy też baterię typu AAA 1,5V, która zasila całe urządzenie i co dość istotne wystarcza, przynajmniej według producenta, na 20 godzin odtwarzania muzyki. Ale jak wiadomo zależy to od typu baterii oraz sposobu użytkowania.
Ogólne wrażenia
Podsumowując: urządzenie jest dobrze zaprojektowane, choć nie obyło się bez drobnych niedogodności. Plusem jest intuicyjna obsługa i przejrzyste menu. Kolejną zaletą są niewielkie wymiary i waga, a także energooszczędność. Moje wrażenia z dwutygodniowego użytkowania iAudio5 są jak najbardziej pozytywne.
Autor: sqot
należą do ich właścicieli i użyte są wyłącznie w celach informacyjnych.
Zastrzegamy sobie prawo do błędów na stronie włączając w to błędy w opisach i specyfikacjach.
