Recenzowany produkt: Cowon S9
Autor recenzji: Łukasz Kujawa, Interia.pl
Zamiast wyświetlacza LCD - OLED. Zamiast przycisków - interfejs dotykowy z prawdziwego zdarzenia. Czy dzięki temu Cowon S9 jest wart zakupu? Oto jeden z pierwszych w Polsce testów.
Odtwarzacze przenośne za sprawą iPoda touch dotarły do zupełnie nowych wyżyn - świetny wyświetlacz, doskonale sprawujący się interfejs dotykowy oraz masa dostępnych aplikacji. Nie obyło się jednak bez wad. W 2009 roku wiele firm postanowiło rzucić wyzwanie Apple i jego urządzeniu. Czy Cowon S9 podoła temu zadaniu.
Koreański design
Odtwarzacz S9 od razu zaskakuje naprawdę niewielką wagą - 77 g. Przez to całość przypomina trochę zabawkę, a nie "dorosły" odtwarzacz - oczywiście to tylko iluzja. Wymiary S9 to 57.08 na 105.8 na 12.7 mm. Jest on zatem niezbyt duży, ale z wyświetlaczem 3.3" możemy spodziewać się samych dobrych rzeczy.
Dzięki dotykowej nawigacji nie trzeba było stawiać na przyciski. Zatem S9 ma tylko jeden przycisk - podobnie jak iPod touch - odpowiedzialny za powrót o jedno menu do końca. Do tego dochodzą suwaki odpowiedzialne za wyłączanie i blokowanie działania S9, za zmianę poziomu głośności oraz zmianę tracków. Minimum. Do tego dochodzi wyjście jack oraz wejście na kabel USB. Niestety, Cowon zastosował własny port, a nie mini-USB. Szkoda.
Podsumowując, S9 wygląda dobrze, prezentując - jak określił to mój znajomy - "koreański design". Jednak plastik oraz niewielka waga mogą być mylne dla niektórych osób. Takie podejście byłoby błędem - S9 mimo wszystko to solidna maszyna. Pora ją włączyć.
Boski wyświetlaczPo włączeniu S9 naszym oczom ukaże się menu główne, dość standardowe - z opcjami takimi jak Wideo, Muzyka, etc. Jedynym nietypowym rozwiązaniem "na wejściu" będzie kalkulator. Od razu już widać, że wielkim plusem tego odtwarzacza jest świetny ekran. Co tu dużo mówić - absolutnie rewelacyjny wyświetlacz. Nie ma na polskim rynku obecnie odtwarzacza z lepszym wyświetlaczem. Omawiana matryca ma 3.3 cale, przekątną 16:9, korzysta z technologii AMOLED, następcy LCD, i obsługuje 480 x 272 pikseli (16 milionów kolorów). Rewelacja.
Zaskakująco dobrze sprawdza się także sam mechanizm dotykowy - nie ma problemów z przechodzeniem do kolejnych menusów, każdy dotyk zostaje odczytany w taki sposób, jaki tego oczekujemy. Pewną przeszkodą może być natomiast sam layout menusów - ich wygląd nie jest intuicyjny, nieraz możemy zabłądzić na chwilę (za pierwszym razem). Tutaj Cowon zachował się bardzo przeciętnie. Przejdźmy jednak do konkretów.
Czytaj więcej na: http://nt.interia.pl/testy/news/cowon-s9-kolejna-generacja,1252807,4233
należą do ich właścicieli i użyte są wyłącznie w celach informacyjnych.
Zastrzegamy sobie prawo do błędów na stronie włączając w to błędy w opisach i specyfikacjach.
