Skąd: pclab.pl
Tytuł: Cowon iAudio U3 - mini multimedialny kombajn
Data publikacji: 1 grudnia 2005
* Wstęp
Postęp technologiczny, który widać w rozwoju niewielkich odtwarzaczy muzycznych może oszałamiać. Jeszcze nie tak dawno już samo to, że sprzęt grał plikami cyfrowymi budziło zaciekawienie. Dzisiaj to jedna z wielu funkcji, jakie niewielkie elektroniczne gadżety potrafią zaoferować. Po czasach monochromatycznych ekranów i niewielkich pojemności pamięci nastała chwila, kiedy w urządzeniach nie dziwią już ani gigabajtowe rozmiary chipów flash, ani też miniaturowe kolorowe ekrany LCD czy OLED.
Odtwarzacz, który niedawno do nas trafił to zupełna nowość, model firmy Cowon, iAudio U3. Niewielki z kolorowym ekranem i pamięcią flash o pojemności pół gigabajta nie oferuje wyłącznie odtwarzania muzyki, ale jest w pełni wyposażonym multimedialnym mikroskopijnym "kombajnem". Odtwarza muzykę, filmy, pokazuje cyfrowe fotografie, potrafi zapisywać pliki z dźwiękiem wprowadzanym liniowo czy nagrywane mikrofonem. Jakby tego było mało, całość jest bardzo kompaktowa.
* Odtwarzacz
Sprzęt otrzymaliśmy razem ze wszystkimi potrzebnymi przewodami. W pudełku znalazł się kabel USB, do wprowadzania dźwięku, przejściówka USB oraz sznurek do zawieszenia odtwarzacza na szyi. Nie zabrakło w opakowaniu także płyty z oprogramowaniem. Choć U3 podłączony do portu USB działa od razu w funkcji dysku flash i nie potrzebuje do tego sterowników, to wykorzystanie niektórych z bardziej zaawansowanych opcji wymaga zastosowania dostarczonych w pudełku aplikacji.
Zaglądając głębiej do pudełka znaleźliśmy coś jeszcze. Było to coś, co przez kilka pierwszych sekund zwiększyło nam tętno. W opakowaniu był jeszcze jeden odtwarzacz, a przynajmniej tak się nam zdawało. Z obudową w innym kolorze co prawda ale był. Czar prysł szybko po wzięciu sprzętu do ręki. Okazało się, że to zwykła „wydmuszka”, obudowa pozbawiona jakichkolwiek wnętrzności, zamieszczona tam jedynie dla celów porównawczych. Szkoda ;).
Popatrzmy na sprzęt. U3 to nowość. Cowon dopiero co przedstawił ten model. Tym atrakcyjniejsze wydawało się jego wypróbowanie.Perłowy odtwarzacz ze srebrnymi akcentami wygląda niepozornie, choć elegancko. Wzięty do ręki jest przyjemnie ciężki.
Przedni panel to przede wszystkim miejsce na 1,2-calowy ekran TFT LCD o rozdzielczości 160 na 128 punktów o 262 tys. kolorów z podświetleniem LED. Po prawej stronie od niego zainstalowano główny sterownik urządzenia, mini joystick o pięciu funkcjach. Ponad ekranem znalazły się trzy pozostałe klawisze odtwarzacza oraz suwak blokujący działanie przycisków.
Skraje obudowy kryją z jednej strony gniazda pozwalające na podłączenie słuchawek i wprowadzenie do odtwarzacza dźwięku, a z drugiej, schowane za klapką łącze USB i przycisk restartujący odtwarzacz w wypadku zawieszenia się sprzętu (nam nie udalo się zawiesić U3). To już wszystko, co znaleźć można na obudowie. Nie ma tu klapki przykrywającej baterię, ponieważ w U3 zastosowano litowo-polimerowe ogniwo na stałe wbudowane w urządzenie. Pozwoliło to na uzyskanie przez gadżet bardziej kompaktowych rozmiarów.
Włączenie U3 daje przedsmak tego, czego można po sprzęcie oczekiwać. Odtwarzacz wita użytkownika animacją wysokiej jakości. Nad nazwą firmy pojawia się hasło „Digital Pride” (cyfrowa duma). Rzeczywiście, twórcy urządzenia mogą być dumni z wrażenia, jakie wywołuje ono zaraz po włączeniu. Potem jest nieco „nudniej”, bo menu U3 jest statyczne.
Menu podzielono na sześć sekcji. Odpowiadają one za wybór materiałów wideo i audio, radio, nagrania z wykorzystaniem mikrofonu i wejścia liniowego, folder z cyfrowymi fotografiami oraz ustawienia. Zakładki opisywane są dodatkowo odpowiednimi ikonami symbolizującymi dany dział.
Po menu można poruszać się właściwie z wykorzystaniem tylko i wyłącznie mini joysticka z przedniego panelu. Ten działa precyzyjnie, pozwalając na sprawne poruszanie się po interfejsie użytkownika.
By jednak było czego szukać w urządzeniu, warto jest zainstalować dołączone oprogramowanie.
....reszta
tekstu...
Autor: Piotr Bulski
należą do ich właścicieli i użyte są wyłącznie w celach informacyjnych.
Zastrzegamy sobie prawo do błędów na stronie włączając w to błędy w opisach i specyfikacjach.
